Shop Mobile More Submit  Join Login
About Deviant EmiliaFemale/Poland Recent Activity
Deviant for 9 Months
Needs Core Membership
Statistics 19 Deviations 28 Comments 325 Pageviews
×

Newest Deviations

Progress :icontorcikk:Torcikk 1 0 Astral Child (LOA) :icontorcikk:Torcikk 1 0 Eye ( first attempt ) :icontorcikk:Torcikk 1 0 Miss Cigarette version #1 :icontorcikk:Torcikk 3 0 Milotic :icontorcikk:Torcikk 1 0 O Light :icontorcikk:Torcikk 1 0 Autoportret :icontorcikk:Torcikk 1 0 Bow :icontorcikk:Torcikk 0 0 Tongue :icontorcikk:Torcikk 3 0 OC Magenta :icontorcikk:Torcikk 0 0 Sketch? :icontorcikk:Torcikk 0 0 OC Kami :icontorcikk:Torcikk 2 0 Dino (?) :icontorcikk:Torcikk 1 0 Luna :icontorcikk:Torcikk 2 0 Swapfell Undyne :icontorcikk:Torcikk 1 0 UF Sans :icontorcikk:Torcikk 1 0

Favourites

Cutesy Fishy :iconthegreatrouge:thegreatrouge 2,056 426 MLP: loli pinkie :iconquere:Quere 469 7 Starguardian Duo :iconsakimichan:sakimichan 13,655 269
Literature
Dying!China x Japan
'So this was it, huh?' Yao lifted his arm to the setting sun nonchalantly. He could already see his fingertips sort of fade away. The flag of his people remained as solid as ever, adding a splash of crimson across his otherwise white hospital bed. 'How ironic',he mused, 'that Japan was right from the moment I found him... I was the setting sun after all...' China chuckled to himself humorlessly. He couldn't find it in himself to care much about this current situation.
"Kiku. Mei. Yong Soo. Leon... My children, siblings, and students..." China's unwavering voice was devoid of any sort of distress. "Come here."
The entirety of Asia rushed forward at his beckoning. The normally childish and energetic Korea had tired bag under his eyes that seemed to reveal his true age. Japan, who always seemed stoic and silent, had some very loud and panicked things to say.
"This is impossible! You're China! You've lived through 5000 years! Y-you just can't! I haven't even apologized properly for everyth
:icontianhuifan:tianhuifan
:icontianhuifan:tianhuifan 29 18
Literature
Poppet~ (2P! England x 1P! England)
My little poppet is one like me
Though I ensure that you should see
That he is mine an mine alone
Every noise or any moan
He looks like me with yellow hair
Eyes are emeralds not candy rare
Insanity is not in his little fun
He prefers not of darkness but of sun
He speaks of leaving my shadow
But none would accept me my fellow
Poppet please come and hold my hand
It will be fun and really quite grand
He leaves though with a glance of fear
Curiousity growing ever near
I giggle my little childish laughter
Shadows accepting their little master
I watch him when he comes upstairs
My little poppet with his dares
Frightened from I brings me such glee
But please remember its little ol' me
My insanity is much more then of lust
Arthur is my companion of he must
Poppet is so sweet like my candy irises
Though his fate is told in the red dices
Lurking in dancing shadows of the walls
I smile when i think of my little doll
He is my poppet and always will be
Stay away or deal with me
-----------
As I was
:iconpunkfairy101:punkfairy101
:iconpunkfairy101:punkfairy101 59 34
Literature
HETALIA - Wcale nie jest dobrze 2 (LietPol?)
Litwa w końcu niepewnie kiwnął głową. Zwlekał z tym krótkim gestem dobre kilka sekund, tak jakby analizował konsekwencje mojej ewentualnej pomocy. Ugryzłem się w język, aby nie powiedzieć „jest dobrze, nie martw się”. Cholera, to aż nienaturalne, że po przekroczeniu progu tego dziwacznego domu wszyscy zaczynają odczuwać jakąś irracjonalną potrzebę wzajemnego podnoszenia na duchu. Oni tkwili w tym miejscu już długo i pojmowali pewne zasady. Zasady, które były dla mnie totalnie niezrozumiałe.
- Pol...- Toris ponownie zmierzył mnie wzrokiem, ale jego spojrzenie zatrzymało się jednak na moich butach. -  Co ty masz na sobie?
Spanikowałem. Nikt nie może się dowiedzieć. Nawet Licia...
- To...to nie moje! - Zapewniłem, po czym ukucnąłem, w pośpiechu pozbywając się swojego obuwia . Oczy
:iconred-bird-never-dies:red-bird-never-dies
:iconred-bird-never-dies:red-bird-never-dies 14 12
Literature
2P FACE x Abused!Teen!Reader Ch.5
~Chapter 5~
~Time skip to the Next day by a Hockey stick with barbed wire!~ 
You slowly got up from your bed and went to do your daily routine for school that morning and with a bit of a struggle here and there, since you had taken your bandages off, you managed to finish getting ready and slowly yet quietly go down the stairs with your bag. You were successful since you heard no signs of your parents and quietly went to the kitchen to grab a small piece of bread for the morning and head out. 
After you closed the door, you started to walk to school while eating your bread, you were only half a mile from your house when you felt someone grab onto you from behind. Instantly you stiffened at the abrupt contact but relaxed when you heard a familiar voice, "Poppet!! I heard what happened and I was so worried about you!! how are you feeling? how are your injuries? were they bad? is everything healing right? did Mattie take good care of you? he didn't hurt you did
:iconRoseEmma1:RoseEmma1
:iconroseemma1:RoseEmma1 99 62
Literature
2P!Canada X Child!Reader - Go the F*ck to Sleep
  

                                   2P!CANADA X CHILD!READER  
                                         GO THE F*CK TO SLEEP
[A/N : There is cussing! What do expect from a 2P? It's also clear there will be cussing because of the title. This is based on a book called, 'Go the F*ck to Sleep', by Adams Mansbach.
_________________________________________________________________________________________________
        It was a normal night for the 2Ps.
Well, a Sunday movie night, and the Allies were getting ready to watch movies.
Oliver was placing popcorn in the microwa
:iconParalyzed-Chan:Paralyzed-Chan
:iconparalyzed-chan:Paralyzed-Chan 361 117
Literature
LP: Just A Little Mistake - 4
Chapter 4 – In Which the Lithuanian Gets on the Pole's Nerves
The couple's routine didn't really change. Poland would head off to the office, fill out his usual paperwork. Lithuania would typically stay at home unless his boss called him. His work got delivered to him once a week, he holed up in his study for a few hours to get his work done. Everything was normal.
Minus the fact that Poland felt horrible and could vomit at possibly any moment and was carrying their child.
Okay, so maybe their routines tweaked a little bit.
The next day after their argument, Poland woke up to an empty bed and found Lithuania downstairs carrying a huge trash bag and dumping nearly every single thing in the fridge.
"Liet, what on earth are you doing?"
Lithuania looked up. "Dumping nearly every single thing in the fridge."
Poland turned his head to the side. "Why?"
"Because I don't want you to get sick by eating anything that could possibly hurt you or the
:iconKattwolf:Kattwolf
:iconkattwolf:Kattwolf 24 43
2016 10 29 dessert fairy (color) :iconminwook1992:minwook1992 2 2
Literature
LietPol +++
Na podstawie „Laury i Filona" Franciszka Karpińskiego
Litwa
(Rzecz dzieje się w lesie, w nocy. Litwa wchodzi, w sukni, nieśmiało, widać strach i niepewność w jego wyrazie twarzy.)
Oto ja, Toris Lorinaitis, Litwa,
Porzucony na ponad lat dwieście
W borze tym mrocznym trwam
Ubrany w szaty… niewieście.
Słońce już dawno zaszło,
Błędem była ta sukienka luźna,
Ale to Feliksa naszło
Na schadzki, gdy noc już tak późna.
(rozgląda się nerwowo)
Mrok, ziąb, szelest przyjeziorny;
Co to? Jęk? Wilków sapanie?
Skądś płynie „kolkol" upiorny…
Rosja!? O, zlituj się, Panie!
Łukasiewiczu, przysięgam ci, draniu,
Gdy twarz twoją zobaczę,
Przy lamencie i włosów rwaniu
Niczego ci nie obaczę!
(znika, szeleszcząc nerwowo suknią)
Polska
(Wchodzi, w zwykł
:iconuhmu:uhmu
:iconuhmu:uhmu 19 38
Literature
APH Fanfic - Przepraszam (LietPol) [PL]
Poranek Torisa zaczął się tak jak zwykle. Łyk wody, świeża bułka. Później wygładził już tylko koszulę i wyszedł na kolejne spotkanie z Feliksem.
Bawił się z nim na jego polach pełnych zboża. Polska zawsze wydawał się zmęczony, z dnia na dzień coraz częściej ziewał i miał większe wory pod oczami, ale chętnie wygłupiał się z Litwą. Ten z reguły nie miał co robić, więc chciał widywać się z przyjacielem.
***
Chociaż Toris wyszedł wcześnie, zawitał na polu dopiero po południu.
- Cześć, Feliks! To co dziś... - zaczął i urwał.
Wlepił oczy w marną posturę Polski i dotarła do niego powaga sytuacji. Blondyn ledwo dreptał, powoli zbliżając się do Litwy.
- Witaj, Liciu... - szepnął i upadł tu
:iconNemura-G:Nemura-G
:iconnemura-g:Nemura-G 11 3
More and more LietxPol :iconnaomi-sakurai18:naomi-Sakurai18 107 25
Literature
Hetalia ~ PrusPol ~ Historia niemilosna ~ part II
wcześniej, środa
Znasz to uczucie, prawda? Popołudnie w tygodniu roboczym. Plecy ciągną cię charakterystycznym bólem tego, że jest osiemnasta, a ty cały dzień byłeś na nogach. Niesiesz bezsensownie wielką torbę, zastanawiając się, co skłoniło cię rano do wpakowania tam takiej ilości niepotrzebnych rzeczy, ciężkich jak diabli. Na domiar złego cholerne chmury postanowiły zorganizować deszcz, na cześć twojego zmęczenie chyba.
Gilbert był obarczony tym wszystkim naraz, trudno więc się dziwić, że ze wściekłością kopał wszystko na swojej drodze. Kałuże głównie. Zły pomysł; woda chlupocząca w niedosznurowanych butach nie pomagała. To, że jedno zlecenie na sesje zdjęciową poszło się jebać, bo coś tam, też nie pomagał
:iconAlicjaLiddel:AlicjaLiddel
:iconalicjaliddel:AlicjaLiddel 26 20
Literature
Hetalia ~ PrusPol ~ Korzenie i korzonki
- Ej.
Feliks z namaszczeniem przeżuł skórkę ostatniego kawałka pizzy, bezpardonowo zajebanego z gilbertowej strony kartonu. (W środy to Feliks miał gotować obiady.) Na jego rumianym licu odmalował się wyraz ciężkich i poważnych rozważań. Tak ciężkich, że na pewno wstać nie będzie mógł. (Zwłaszcza, jeśli miałby karton odnieść.) 
Szturchnął Gilberta rozwalonego na poduszce ciśniętej przed kanapę. Chciałby, jak zawsze, gdy jego facet wspaniały a produktywny rżnie na konsoli u jego stóp, pobawić się leniwie jego włosami, ale Gilbert nakrzyczał. Coś o tłustych łapach i jedzeniu jak barbarzyńca. Rączki albinosa były czyste - koszulka, w które je wytarł nie była. Ale to najwidoczniej nie miało wpływu na sprawę i zarzuty o higienie.
:iconAlicjaLiddel:AlicjaLiddel
:iconalicjaliddel:AlicjaLiddel 17 24
Literature
[APH] Me gusta paluszki
    Tego dnia sala konferencyjna nad zwyczaj tętniła życiem. Każdy starał się nawzajem przekrzyczeć, mając zapewne do powiedzenia coś bardzo mądrego, co zdecydowanie wpłynęłoby na dalszy rozwój jego, jak i innych krajów. Tylko nieliczni zdecydowali się wycofać z tej nic nie wnoszącej konwersacji, zajęci swoimi własnymi sprawami. Do takich osób zaliczał się Feliks, który raz po raz zajadał się paluszkami. Z uwielbieniem wpatrywał się w długie patyczki, rozkoszując się ich chrupkością i słonym smakiem. Gilbert przyglądał się temu z nietęgą miną.
    - Mógłbyś tak językiem wywijać, kiedy będziemy sami - odezwał się, widząc jak Feliks powoli, lecz dokładnie oblizywał swój przysmak. Zbyło go milczenie.
  &
:iconNamieSan:NamieSan
:iconnamiesan:NamieSan 12 7

Watchers

No watchers yet.

Groups

This user is not currently part of any groups.

Comments


Add a Comment:
 
:iconnamiesan:
NamieSan Featured By Owner Edited Oct 23, 2016  Hobbyist Writer
Witam serdecznie! Dziękuję Ci bardzo za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego opowiadania. Jestem również wdzięczna za dodanie mnie do obserwowanych. Dziękuję i życzę miłego dnia Heart 
Reply
:iconnyanobites:
Nyanobites Featured By Owner Jul 14, 2016
Hi! Welcome to deviantart, and thanks for the watch!
Reply